Znikł guz. Ustąpił paraliż nogi, ręki i szyi.

Pani Edyta miała paraliż prawej nogi i szyi. Przyczyną paraliżu był guz wielkości śliwki w górnej części kręgosłupa.  Usłyszała od znajomych o Ireneuszu Stobieckim. Udała się do niego po ratunek. Powróciła do zdrowia. Posłuchajmy wypowiedzi  kolejnej uzdrowionej osoby przez Ireneusza Stobieckiego.

Recenzja Ireneusza

Guz na kręgosłupie był przyczyną paraliżu kończyn. Nie była to  błahostka. Wszelkie terapie inwazyjne, czy dotykowe mogły spowodować jeszcze większy paraliż.

Guz umiejscowiony był w niefortunnym miejscu, mianowicie w splocie nerwów odpowiedzialnych za kończyny. Dla pani Edyty bezinwazyjne działanie energią stało się złotym środkiem. Po terapich guz znikł a nerwy zostały uwolnione.