Przywrócenie wzroku niewidomej

Uzdrowienie to było bardzo spektakularne. Od 7-lat niewidoma pani Zdzisława przyszła do mnie na wizytę w towarzystwie swojego męża. W trakcie terapii ciemność zamieniała się w biel. Po następnych kilku minutach zaczęły pojawiać się kontury obrazów. Zobaczyła jasność a to było okno. Po chwili zobaczyła bardzo wyraźnie kratę w oknie. Następnie ujrzała drzewa za oknem. Po dalszych kilku minutach ujrzała budynki za oknem.

Kiedy widziała już bardzo wyraźnie zwróciłem się do niej… a teraz spojrzy pani w prawo. Po siedmiu latach ciemności pani Zdzisława zobaczyła sylwetkę i twarz swojego męża.  Było to ogromnym przeżyciem i wzruszeniem dla obojga małżonków, jak również i dla mnie i dla wszystkich świadków tego wydarzenia.

Recenzja Ireneusza

Na moje pytanie. W czym pomóc ? Nie usłyszałem odpowiedzi. Bardziej było to chrząkanie. Uzdrowienie to było na swój sposób niezwykłe. Głos, który powrócił był piękny i dźwięczny. Piękniejszy niż przed utratą mowy. Wcześniej lekarze sugerowali, że chora już nigdy nie będzie mówić, jako że uszkodzony nerw odpowiedzialny za mowę nie ulega procesowi odnowy.  

Dodaj komentarz

Close Menu